Weekend był zimny, leniwy, jakiś taki... nijaki....
Nostalgiczny. Smutny. Nie wiem dlaczego, ale nastroił mnie negatywnie.
W ramach rozrywki pstrykałam zdjęcia: mąż przywlókł z pchlego targu turkusowy wazonik, który wprowadził trochę koloru w te ponure, choć majowe dni.
Kwiaty są takim wdzięcznym materiałem do fotografowania...
Moje storczyki:)
Ściskam, Kasia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz